Ruch drogowy

Niedzielne zdarzenia drogowe

Tylko w niedzielę, 14 kwietnia br. funkcjonariusze średzkiej drogówki obsługiwali 4 zdarzenia drogowe na terenie powiatu średzkiego. Dwa z nich wyglądały bardzo groźnie. Miały one miejsce na drodze krajowej nr 11. Jedno zdarzenie zakwalifikowano jako wypadek.

Ciepła, wiosenna pogoda często może być sprawcą dekoncentracji i znużenia wśród kierowców. Dlatego funcjonariusze prowadzą szereg spotkań profilaktycznych z kierowcami, aby przypomnieć o bezpiecznych podróżach, przestrzeganiu przepisów ruchu drogowego, a co najważniejsze aby wsiadać za kierownicę wypoczętym oraz trzeźwym.

Tylko w niedziele średzcy policjanci obsługiwali 4 zdarzenia drogowe jakie miały miejesce na terenie powiatu średzkiego. Dwa z nich miały miejsce na drodze krajowej nr 11.

Do pierwszej kolizji na drodze krajowej nr 11 doszło około godziny 13.00 przed miejscowością Miąskowo, gdzie kierujący pojazdem marki peugeot 508, mieszkaniec gminy Ostrów Wielkopolski nie upewnił się, czy ma możliwość bezpiecznego wykonania manewru i doprowadził do zderzenia z wyprzedzającym już go pojazdem marki bmw, którym kierował mieszkaniec gminy Dobrzyca. W wyniku zderzenie auto marki bmw przemieściło się i uderzyło w barierki energochłonne, a następnie stoczyło się do rowu. Na szczęście nic nikomu się nie stało. Sprawcę kolizji ukarano mandatem karym.

Około godziny 15.00 doszło do wypadku drogowego w miejscowości Trzebisławki na drodze krajowej nr 11, gdzie kierująca pojazdem marki volvo, mieszkanka Poznania z nieustalonych przyczyn zjechała na przeciwległy pas ruchu i doprowadziła do zderzenia z nadjeżdżającym pojazdem marki opel vectra, którym kierowcą był mieszkaniec gminy Środa Wlkp., obywatel Ukrainy. Dwie pasażerki z opla zostały przetransportowane do szpitali. Ich życiu nie zagraża niebezpieczeństwo. Policjanci na miejscu skontrolowali kierujących na zawartość alkoholu w wydychanym powietrzu. Okazało się, że pani która spowodowała wypadek była trzeźwa, natomiast pokrzywdzony miał 0,64 promila alkoholu w organizmie. Sprawa będzie miała swój finał w Sądzie.

 

Powrót na górę strony